Sunday, October 7

Lemon Cake

Uwaga :MAEDLEIN: piecze ciasto !
Tak spędziłam wczorajszy dzień. Nie, nie cały, ale prawie :D Jak się wstaje z łóżka o 14... :D
No co...  Studenci mogą ! Przecież cały tydzień grzecznie rano wstawałam, ale od starych odzwyczajeń  wcale nie tak łatwo odejść ! :D

Podobnie jak od czekolady... w piątek, w jeden wieczór, w sumie w przeciągu godziny (?) pochłonęłam dwie tabliczki czekolady i do tego jeszcze jakiś batonik. ^^ Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się to w takich ilościach. Ale od tygodnia nie jadłam słodyczy. Widzę, że moja twarz znacznie się dzięki temu poprawiła, ale niestety wczoraj silna wola poszła sobie odpocząć. W końcu mamy weekend ! :)

A sobotni dzień piżamowy trwałby do wieczora, ale chęć na słodkie znowu była górą . Myślałam też chwilę o szarlotce. Ale takiej ciepłej z lodami i bitą śmietaną. Mikrofalówki nie ma, więc ciepłej szarlotki nie będzie, a jak nie będzię, to ja takiej "normalnej" nie chce...   ^^ Więc mamy lemon cake. :D

 

 

 


Laptop w kuchni ? O tak, ktoś taki jak ja, musi mieć nieustanny dostęp do przepisu, i dostęp do internetu, żeby sprawdzić wszystkie wagi i miarki produktów.
Łatwiej było by z dwiema kartkami, wiem :) Ale tak, powiedzmy, że było szybciej :)
W swoim :dziele: wykorzystałam dwa przepisy stąd:

Są prościutkie, i szybkie :) Widać, że moje ciasto wyszło ciemniejsze niż to u Zosi, ale to dlatego, że moje mielone migdały, były mielone ze skórką.

Jak pewnie zauważyliście zdjęcia są wykonane innym obiektywem niż dotychczas. (jak klikniecie na dowolne zdjęcie, to lepiej je widać, nie wiem dlaczego na blogspocie, zdjęcia wyświetlane jako mniejsze, tak tracą na wartości ) Nie. Nie kupiłam sobie nowego. Podobnie jak TUTAJ obiektyw użyczyła mi Przemiła Osóbka stąd : amazing things...  Moje body nie ma wbudowanego autofocusa,  i sporo się namachałam, żeby ustawić odpowiednią ostrość :) Ale po blisko godzinie, coś tam zaczęło wychodzić :)
 Taki obiektyw to moje marzenie. Pewnie musiałabym dokupić dodatkowy dysk, żeby przechowywać ten ogrooom robionych zdjęć, ale to byłyby już najmniejszy problem.
 Niestety, taki Nikkor ♥  to, jak dla mnie, na razie odległa przyszłość.

 

 

 Podsumowując, ciasto wyszło palce lizać. Moje współlokatorki oceniły mnie na 5+ :D, więc nie zostaje nic innego, jak dalej piąć się w górę,  na sam szczyt umiejętości kulinarnych !  :D
(  tylko  dlaczego pieczenie wychodzi, ale gotowanie to już niekoniecznie ?! )

Idę poczytać co tam u Was, jak Wy spędzacie weekend. :)


Have a cozy evening,
    

W tym tygodniu Jesień w kolorach tęczy czas na żółty. Sądzę , że chyba się załapałam :)
A w razie pytań, to szklanki kupiłam niedawno w Carrefour- 2zł sztuka! ♥
chyba polecę niebawem jeszcze po kilka ! :)

27 comments:

  1. oj pysznie było w tym naszym mieszkanku wczoraj i dziś.
    palce lizać!

    ReplyDelete
  2. mmmmm dobra decyzja z tym lemon cake, wygląda tak smacznie... :-)

    ReplyDelete
  3. wpadlam na ciasto:P...............oj pieknie pachnie i smakowicie wyglada,a u mnie z gotowaniem i pieczeniem jest na bakier troche ale trening czyni mistrza wiec nie stracone:P,,,,,,,,,,,,,,,swietne masz naczynia ...................buziaki:***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapraszam, zapraszam :)
      U mnie z gotowanie , to tylko makaron z... i makaron z... :D
      A naczynka to takie moje małe zbieractwo. Gorzej jak czasem potrzebne by były dwie takie same miseczki... Nie znajdziesz ! :D Wszystko nie do pary !
      A ciasto prościutkie! Zrobiłam na maleńkiej blaszce do spróbowania, i stwierdzam że to najlepszy sposób na naukę !
      uściski xx

      Delete
  4. Też dzisiaj piekłam cisto, ale takiego zwykłego murzynka ;) Muszę wypróbować również lemon cake :D Zdjęcia są takie apetyczne!
    Buziaki
    K.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zwykłego (???) murzynka ?
      murzynek? zwykły ? Heeeej to było moje ulubione ciasto jak byłam dziewczynką ! Babci była wtedy moim mistrzem ! Murzynek nie jest zwykły ! To poezja ! :D hihihi :)
      Moje ciasto w smaku stoi trochę opozycją do Twojego, ale oba są b.smaczne !
      pozdrowionka

      Delete
  5. hej kochana!:)))))))) mmmmm pycha i jaka fajna fotorelacja z pieczenia ciacha :))) dzięki za link do przepisu, musiało być pyszne jak widać ze zdjęć:)
    ja też zawsze tak robię, że laptopa do kuchni biorę hihi:)))
    pozdrawiam ciepło:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z laptopem wiecznie nierozłączne ! :)
      Ciasto, już końcówka, ale nie chwaląc się wyszło pychotka .
      buziaki : *

      Delete
  6. jak ja lubię takie leniwe pidżamowe dni :) upsss, pardon, przeca ciasto upiekłaś i to niebelejakie :) a tak poważnie to wygląda bardzo apetycznie!
    ps. za czasów studenckich zdarzało nam się z dziewczynami przesiedzieć cały boży dzień w zapyziałej kuchni z brązowymi lamperiami. kompletnie nic się nie działo, totalny impas, a tak miło wspominany :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. też mamy brązowe lamperie ♥ !!! :D
      kuchnie zawsze są najlepsze :)

      Delete
  7. Ciasto na pewno pyszne, jak mozna sadzić po tych pieknych fot. Piecz kolejne koniecznie, a przede wszystkim rób im zdjęcia- do tego też masz wielki talent:)
    miłego wieczoru
    m.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pewnie niedługo znowu obudzę się z ogromną ochotą na słodkie, więc będzie i kolejne ciasto :)
      A co do zdjęć, bardzo dziękuję. Lubię je robić, ale jednak dobry obiektyw staje się powoli niezbędny. Trzeba zapiąć pasa, i poważnie o tym pomyśleć :)

      Delete
  8. Ciasto wygląda smakowicie, a zdjęcia są obłędne! Który to za obiektyw? 50 f/1.4?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nikkor 50 tylko, że 1.8 :)
      1.4 aż nie jest mi potrzebne :)

      Delete
    2. Mam go :D Cudowny jest, to fakt - a na dodatek niedrogi jak na swoje parametry...

      Delete
  9. Zdjecia swietne.... Ciasto sadzac po ocenach wyszlo pysznie:))))

    ReplyDelete
  10. Ja też zawsze z laptopem przy gotowaniu siedzę, tylko trzeba uważać żeby go nie zachlapać :)
    Ciasto wygląda pysznie. Moje drożdżowo-dyniowe wyszło fatalne, jeden wielki zakalec...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ouuu, to bardzo mi przykro z powodu Twojego ciasta ... Ale tak się składa, że ja lubię zakalec :D Serio, serio, zawsze u babci zjadałam, bo babcia chciała ciasto wyzucać , jak z zakalcem, a ja zawsze zjadałam jego pokaźne ilośći, bo taki wilgotny i dobry, gorzej co prawda potem było z moim brzuchem ^^ :)
      Nie wiem tylko jak smakuje dyniowy zakalec.. W końcu trzeba próbować nowych smaków :)

      Delete
  11. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  12. no tym ciastem to mnie pobiłaś !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nieprawda ! Twoja szarlotka wyglądała równie apetycznie :)

      Delete
  13. Mniam, lubie takie cytrynkowe ciacha:)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  14. mmm, wygląda apetycznie :)) muszę koniecznie wypróbować.
    szczerze powiedziawszy mam tak samo- dobrze wychodzi mi pieczenie, a z gotowaniem klęska :D
    pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
  15. Beautiful photographs, and an absolutely scrumptious looking dessert!
    xo TJ

    ReplyDelete
  16. dziewczyno, nie pokazuj mi tych smakołyków! ja nie mam piekarnika i nic nie mogę upiec :( a tak kocham to robić :(((((

    ReplyDelete
  17. Ciastoo ;) dziwię się, bo nie umiem - chociaż gdyby laptop, gdyby przepis jakiś ;D może by coś wyszło !? własnie coś.. więc lepiej nie robie ;p Tobie ładnie wyszło ;) nowy obiektyw, no znaczy pożyczony ;) Pozdrawiam, Monika.

    ReplyDelete